|
Kaczka karolinka
W ostatnim czasie daje się zauważyć wzrost
zainteresowania ptakami blaszkodziobymi. Najczęściej są to różne
gatunki kaczek, nieco rzadziej hodowane są gęsi lub łabędzie.
Wśród kaczek spotyka się wiele pięknych i ciekawych gatunków.
Kaczki to ptaki niewielkie, a więc idealne do przydomowych hodowli.
Poza nielicznymi wyjątkami doskonale znoszą nasze warunki klimatyczne.
Do najpiękniejszych, najmniej kłopotliwych w hodowli i
najbardziej rozpowszechnionych należą mandarynki i karolinki. Kaczory
tych gatunków w swych szatach godowych są niezwykle dekoracyjne i robią
duże wrażenie na obserwatorach. Kaczki są skromnie ubarwione, a ich
szarobrązowe upierzenie jest uzasadnione podczas wysiadywania jaj i
ochroniy piskląt. Barwa ta "zlewa się" z otaczającą roślinnością
dzięki czemu są mniej widoczne.
Interesująca nas północno-amerykańska karolinka (Aix
sponsa) jest blisko spokrewniona z mandarynką (Aix galericulata), która
zamieszkuje południowo-wschodnią Azję. O pokrewieństwie świadczy
wspólna przynależność do rodzaju Aix. Jestem pewien, że
zamieszczone zdjęcia oddadzą w pełni urodę karolinek, pominę więc
opis morfologicznych cech tego gatunku. Karolinka występuje w kilku
mutacjach barwnych. Popularne są odmiany: biała, beżowa i brązowa.
Karolinki to ptaki leśne. Biotop, w którym występuje ten gatunek, to
wzniesienia porośnięte lasem z licznymi jeziorkami.
W okresie godowym kaczka wyszukuje dziuplę, czasem na
wysokości dziesięciu metrów nad ziemią. Składa tam od sześciu do
dwunastu biało-kremowych jaj, które wysiaduje przez 28-39 dni. Pisklęta
po wykluciu wyskakują z dziupli, a kaczka prowadzi je na wodę. W swym
naturalnym środowisku karolinki żywią się zooplanktonem: mięczakami,
małymi rybkami, owadami oraz zielonymi częściami roślin. Jesienią i
zimą zjadają różne nasiona, w tym również żołędzie.
W naszych warunkach klimatycznych korolinki składają
jaja od początku do połowy maja.
W okresie rozrodczym trzymamy je parami. Wybieg czy też
woliera dla pary karolinek powinna być wyposażona w dwie lub trzy
budki lęgowe umieszczone na różnych wysokościach i w różnych
miejscach. Mogą to być wydrążone pnie drzew, ewentualnie budki zbite
z desek. Dno powinno mieć wymiar 25x25 cm, a wysokość 50 cm. Otwór
wejściowy o średnicy 10 cm winien znajdować się 30 cm nad dnem. Wyściółką
gniazda może być słoma lub torf zmieszany z suchymi liśćmi. Do
budek umieszczonych wyżej przytwierdzamy drabinkę (deska z przybitymi
poprzecznie listwami) lub kawałek grubej gałęzi, która wygląda
naturalniej. W warunkach przydomowej hodowli zbiornik z wodą do pływania
jest niezbędny.
Na przełomie maja i czerwca kaczory grupują się w
stada, zaczynają się pierzyć i tracą swoją wspaniałą szatę,
przybierając barwę szarobrązową, podobną do barwy kaczek. To
skromne upierzenie noszą do września, a w drugiej połowie tego miesiąca
ponownie wyrastają im piękne kolorowe piórka.
Dorosłe karolinki nie są wybredne. Jedzą pszenicę, płatki
owsiane, ześrutowaną kukurydzę i proso. Wiosną i latem możemy im
podawać niewielką ilość tłuczonych, gotowanych ziemniaków z
odrobiną mieszanki mineralnej. Do zbiornika z wodą dobrze jest wpuścić
rozwielitki (Daphnia sp.), a na lustro wody wrzucić rzęsę wodną. Młode
karolinki w pierwszych dniach życia chętnie zjadają żywe
rozwielitki, które podajemy im w płytkiej misce z wodą. Możemy także
podawać ugotowane na twardo jajka, które rozgniatamy widelcem (wraz z
skorupkami) i mieszamy z bułką tartą i tartą marchwią. Przy
odchowie kacząt można z powodzeniem stosować gotową mieszankę
paszową dla kurcząt.
Andrzej Jarosz
Artykuł został opublikowany w nr 8/2000 (sierpień) miesięcznika
"Fauna&Flora".
|