|
Kulczyk szary
Niepozorna szara barwa upierzenia, niewielka delikatna
postura i nieustające kaskady różnorodnych dźwięków to najkrótszy
opis bohatera niniejszego artykułu.
Kulczyk szary zwany czasem kulczykiem białorzytnym lub
częściej szarym śpiewakiem jest przedstawicielem awifauny afrykańskiej.
Występuje w Etiopii, Ugandzie, Senegalu i Sudanie. Nie tworzy podgatunków
i jeszcze niedawno należał do szerokiego rodzaju Serinus. W wielu
publikacjach opisywany był pod naukową nazwą Sterinus leucopygius.
Jak informują: prof. dr Henrich Dathe, dr. Joachim Haesel i
Hans-Joachim Michaelis, autorzy ksiązki "Handbuch des
Vogelliebhabers", wydanej w 1986 roku w Lipsku, zrewidowali rodzaj
Serinus i wyodrębnili z niego rodzaj Ochrospiza, do którego włączono
pięć gatunków, a mianowicie: Ochrospiza atrogularis, Ochrospiza
leucopygia, Ochrospiza mozambica, Ochrospiza reichenowi, Ochrospiza
xanthopygia.
Jak z powyższego wynika, kulczyk szary należy do
rodzaju Ochrospiza, a jego naukowa nazwa, to Ochrospiza leucopygia.
Kulczyki szare są małymi ptakami o długości 110 mm.
Ubarwienie szare. Z wierzchu ciemniejsze, na spodzie ciała jaśniejsze-biało-szare.
Samce w zasadzie nie różnią się barwą od samic, chociaż wydaje się,
że mają więcej bieli w okolicach gardła. Wprawnym okiem można tę różnicę
dostrzec. Młode ptaki przypominają ubarwieniem samicę. Samczyki tego
gatunku są wspaniałymi śpiewakami. Przez znaczną część dnia
niestrudzenie śpiewają, a ich śpiew składający się z donośnych, różnorodnych
treli, przypomina nieco śpiew skowronka.
Biotopem kulczyków szarych są sawanny porośnięte
krzewami. Lubią przebywać w pobliżu zbiorników wodnych. Poza okresem
godowym, żyją w stadach i często łączą się w stada z innymi
gatunkami, np. z astryldowatymi (Estrildidae). Żywią się nasionami
traw i w poszukiwaniu pokarmu długie chwile spędzają na ziemi. W
okresie lęgowym poszczególne pary szukają miejsca na zbudowanie
gniazda. Miejscem tym najczęściej bywa, gęsty czasem ciernisty krzew.
Gniazda budują na wysokości 1,5-2 m nad ziemią. Do budowy używają włókien,
źdźbeł traw, bawełny i sierści ssaków. Wnętrze gniazda tzw.
niecka wyścielone jest drobnymi piórkami, które samiczka wyrywa
sobie z piersi. W okresie lęgowym kulczyki szare są bardzo agresywne
wobec intruzów, należących do tego samego lub pokrewnych gatunków i
zaciekle bronią swojego rewiru lęgowego. Samiczki składają 3-4 jaja
barwy białej z lekkim niebieskim lub zielonym odcieniem, pokryte
drobnymi, ciemnymi plamkami. Okres inkubacji trwa w 13-14 dni. Wysiaduje
tylko samica, które w tym czasie dokarmiana jest przez samca. W diecie
ptaków pojawiają się drobne owady i pajęczaki. Przy sprzyjających
warunkach przystępują do lęgów 2-3 razy w sezonie.
Kilka lat temu kupiłem sześć kulczyków szarych,
pochodzących z naturalnego środowiska. Ptaki umieściłem w klatce
typu skrzynkowego o wymiarach 100x50x50 cm. Dno klatki wysypałem
czystym piaskiem. Jako pokarm stosowałem mieszankę różnych gatunków
prosa i kanaru. Podawałem również proso senegalskie w kolbach.
Urozmaiceniem jadłospisu były jabłka, gruszki, plasterki ogórka, i
jagody ognika szkarłatnego. Ptaki otrzymywały również tartą
marchew, mniszek lekarski (Taraxacum offcinale) i gwiazdnicę (Stellaria
media). Raz w tygodniu rozpuszczałem w wodzie do picia preparat
witaminowy, a w osobnym naczyniu miały do dyspozycji mieszankę
mineralną. Temperatura pomieszczenia z ptakami utrzymywana była na
poziomie 20-22oC i aklimatyzacja ptaków przebiegała prawidłowo.
Niestety nie słyszałem śpiewu i miałem poważne wątpliwości czy wśród
zakupionych ptaków jest samiec. Mimo tych wątpliwości, w pierwszych
dniach maja, podczas ładnej pogody, wpuściłem kulczyki szare do
trzech, nie sąsiadujących ze sobą wolier ogrodowych o wymiarach
5x1,3x2,2m. W każdej z tych wolier były dwa ptaki. Dosłownie chwilę
po wpuszczeniu ptaków do wolier, ogród rozbrzmiewał pięknym, donośnym
śpiewem kulczyka szarego. Okazało się wreszcie, że jest jeden
samiec, który milczał wcześniej przez 10 miesięcy. Woliery
wyposażyłem w gałęzie i żywe krzewy, jak bez czarny (Sambucus nigra)
i wiciokrzewy (Lonicera sp.). W zadaszonej części woliery powiesiłem
budki lęgowe o wymiarach 12x12x15 cm oraz koszyczki druciane
wymaszczone sianem. Zacząłem podawać skiełkowane ziarno oraz miękki
pokarm, którego głównym składnikiem było kurze jajo ugotowane na
twardo. W tej samej wolierze poza kulczykami przebywały motyliki
krasnouche (Uraeginthus bengalus) - 1 para i astryldy żółtobrzuche (Sporaeginthus
asbflavus) - 1 para. Wszystkie ptaki z powodzeniem przystępowały do lęgów.
Para kulczyków szarych wybrała druciany koszyk wymoszczony sianem i
samiczka zaczęła wić gniazdo. Nieckę gniazda wyścieliła obficie
piórkami, które sobie wyrywała z piersi. Złożyła 4 jajka i
wysiadywała je przez 14 dni. W tym czasie samiec intensywnie śpiewał
w przedniej części woliery. Ze złożonych jaj wylęgły się cztery pisklęta. Po wylęgu miały ciemną, szaro-różową skórę,
pokrytą rzadkim, szarym puchem. Wewnątrz otwartych dziobków widać u
piskląt specyficzny dla tego gatunku układ plamek. Szczególnie rzucają
się w oczy dwie niebieskie, błyszczące plamki w kącikach otwartego
dzioba. Podobne plamki posiada wiele astryldów i amadyn, np. amadyna
wspaniała (Chloebia gouldiae). Plamki te błyszczą w rozproszonym świetle,
co pozwala na bezbłędne podawanie pokarmu przez rodziców. Para
rodzicielska troskliwie karmiła pisklęta, które opuściły gniazdo 17
dnia. W dalszym ciągu były karmione przez rodziców. Zauważyłem, że
w tej fazie rozwojowej piskląt, intensywniej karmiącym ptakiem był
samiec. Samica wiła już nowe gniazdo (w tym samym koszyczku) do
kolejnego lęgu. Od maja do października ptaki miały 3 lęgi i wychowały
10 młodych (4, 3, 3). Wśród dziesięciu młodych kulczyków szarych
były cztery samce, które w następnym roku połączyłem z czterema
wcześniej zakupionymi samicami pochodzącymi z naturalnego środowiska.
W kolejnych latach ptaki gniazdowały w koszyczkach i równie chętnie w
budkach lęgowych. W wolierach z kulczykami szarymi przebywały inne
gatunki ptaków, jak: łąkówki, lilianki, słowiki chińskie, słowiki
srebrnouche, gołąbki diamentowe, zeberki czy wspomniane już motyliki
krasnouche i astryldy żółtobrzuche. W tej samej czy sąsiedniej
wolierze nie należy trzymać innych kulczyków. Hodując kulczyki szare
w wolierach ogrodowych, należy zwrócić szczególną uwagę na młode
ptaki, które opuściły gniazdo w czasie niekorzystnych warunków
atmosferycznych (chłód i deszcz). Należy uważać, aby ptaki w tym
czasie znajdowały się w zadaszonej części woliery, ponieważ są
bardzo wrażliwe na wychłodzenie organizmu. Jeśli pada deszcz lepiej
je na noc zabrać do pomieszczenia. Kiedy się usamodzielnią są
odporne i nie sprawiają żadnych kłopotów. Wiosenne czy też jesienne
przymrozki doskonale znoszą.
Do pomieszczenia przenoszę kulczyki szare w drugiej połowie
października, gdzie przebywają do połowy maja.
Samczyki trzymam pojedynczo w klatkach, a samiczki razem
w wolierze wewnętrznej. Utrzymuję temperaturę około 15oC,
podaję suche ziarno i gaszę światło gdy na zewnątrz zapada zmrok.
Te działania powodują, że ptaki nie mają skłonności do lęgów i w
takim stanie oczekują na wiosnę, gdzie w wolierach ogrodowych chętnie
przystępują do rozrodu.
Znam przypadki udanych rozmnożeń tego gatunku w
klatkach pokojowych. Polecam Państwu hodowlę tych niekłopotliwych sympatycznych
i pięknie śpiewających ptaków.
Andrzej Jarosz
Artykuł został opublikowany w nr 9/2000 (wrzesień) miesięcznika
"Fauna&Flora".
|