|
Mewka japońska
Mewka Japońska jest od dawna
popularna nie tylko w Polsce, ale także na całym
świecie. Głównymi powodami jej popularności są:
łatwość hodowli i wykorzystywanie ich jako rodziców
zastępczych dla innych, ( o czym świadczą choćby
nazwy czeska -chuvicka i słowacka - pestunka),
trudniejszych w chowie amadyn. Kolejnym powodem jej
popularności są jej piękne odmiany barwne, ale o tym p óźniej.
Mewki nie
występują w przyrodzie, jest to udomowiona forma
mniszki brązowej, przez Chińczyków kilkaset lat
temu. Właśnie dla tego jest taka łatwa w hodowli, bo
zawsze była rozmnażana w warunkach, jakich zapewnił
jej człowiek. Do Europy została sprowadzona w 1860 r.
do jednego z londyńskich sklepów zoologicznych.
Te małe ptaszki można trzymać w wolierkach przez
większą część roku, ponieważ wytrzymują temperatury 5-10 stopni Celsjusza, wraz z innymi
łuszczakami podobnej wielkości, a także wraz z
towarzyskimi papugami, np. nimfami. Nie polecam
rozmnażania mewek w jednej, wolierze, ponieważ, mogą w
jednej budce gniazdować 2 samice, co może doprowadzić
do tego, że jajka nie zostaną odpowiednio ogrzane.
Niektórzy autorzy opisują przypadki, gdzie nawet do
jednej budki znosiło jajka ponad dziesięć samic.
Oczywiście poza okresem lęgowym można je trzymać w
grupie. Najlepiej, jeżeli w jednej znajdą się samce, a
w drugiej samice. Co uniemożliwi parzenie, które
mogłoby spowodować znoszenie jajek. Mewki nie
potrzebują wyszukanych warunków do hodowli. Dla
pojedynczej pary wystarczy klatka o długości ok. 50 cm.
Zaopatrzona w patyczki różnej grubości, regularnie
wymieniane, gdyż mewki, a właściwie ich nogi bardzo
łatwo się brudzą kałem. W klatce można zwiesić im
sepię, która jest dużo lepszym źródłem wapnia, niż
np. skorupki jaj kurzych ( zawiera ona ponad 85 %
węglanu wapnia, a także dużo innych składników
mineralnych), lub inne bloki mineralne, ponieważ
stanowią one bogate źródło wapnia, które jest mewkom
potrzebne w czasie znoszenia jajek. Niektóre mewki,
mogą też pobierać węgiel drzewny ( najlepiej taki z
ogniska). Innymi dodatkami mineralnymi, które powinny
się zaleźć w klatce, powinny być, oczywiści piasek,
niezbędny nie tylko mewką, ale wszystkim ptakom do
trawienia, skorupki z jaj ( wyparzone), mogą znaleźć
się tam witaminy, rozkruszony blok mineralny, który
jest bogatym źródłem minerałów (np. Tauben-Stein),
znajdują się w nim potłuczone muszle ślimaków,
które ptaki lubią połykać i używać tak samo jak
piasek ( do rozcierania pokarmu). Poza tym, muszla pod
wpływem soków trawiennych, będzie się rozpuszczała i
uwalniała związki mineralne. Do wody możemy dodawać
np. Polfamix Z (dla zarodowych stad kur niosek),gdyż ten
polfamix nie zawiera antybiotyków. Możemy też
wstawiać do klatki większe poidełko z wodą ( nie za
dużo wody, ponieważ mogłyby się potopić), w którym
mewki będą się kąpały, co robią z wielką ochotą.
Ptaszki uwielbiają wszelkiego rodzaju zielonki, a z nich
najbardziej im odpowiada gwiazdnica, możemy im także
podawać liście i kwiaty mniszka. Czasami możemy podać
im różne chwasty np. babka lancetowata, a konkretnie
ich kłosy,z których mewki będą wyjadały nasiona. Gdy
tylko mamy taką możliwość możemy założyć małą
uprawę prosa, gdyż mewki bardzo lubią wybierać
nasiona z kłosów. Lecz, gdy nie mamy takiej
możliwości, możemy od czasu do czasu kupić w sklepach
zoologicznych kłosy prosa senegalskiego. W okresie
lęgowym powinniśmy podawać ugotowane jajo kurze,
wymieszane z tartą bułką lub kaszą manną, możemy do
niego dodać preparaty dla ptaków ( ja używam,
kupionego na Słowacji Roboranu). Możemy im także do
klatki włożyć biszkopty ( najlepiej powiesić go na
siatce), będzie on stanowił kolejne uzupełnienie
diety. Niektóre mewki ( jak i inne łuszczaki np. zeberki) lubią jeść mrówcze jaja. Na pewno nikomu nie
będzie się chciało ich wybierać, z mrowiska. Ale
możemy to usprawnić, wykorzystując do tego mrówki,
które same nam wyzbierają jaja. Wystarczy na mrowisku
położyć dwie doniczki (koniecznie ceramiczne), ta
położona bezpośrednio na mrowisku musi mieć otwór,
druga najlepiej, żeby go nie miała wcale, ale jeżeli
go już posiada, powinien być zatkany, najlepiej
kamieniem. Zasada takiej "pułapki" jest
prosta. Mrówki szukają suchego miejsca na swoje jaja.
Dlatego wybiorą nasze doniczki. Będą wynosiły
jajeczka na spód doniczki z otworem. Ta druga pełni
rolę dachu, gdy będzie padał deszcz lub będzie rosa,
tam będzie sucho. Po jakimś tygodniu, możemy
sprawdzić, czy coś wyniosły, jeżeli tak, to jajeczka
zbieramy do pojemnika. Zabieramy tylko tyle jajek, ile
aktualnie potrzebujemy, bo w innym razie, mrówki
przestaną wynosić jajeczka. Jeżeli się tak stanie,
przenosimy się na inne mrowisko. Jednak podstawą ich
wyżywienia są nasiona: proso (najlepiej w różnych
odmianach), kanar, niektóre mewki jedzą też: mak,
murzynek i owsik. Najlepiej nowo kupionym mewkom wstawić
do klatki dużo różnych gatunków nasion, te, które
będą, chociaż trochę wyjedzone, możemy podawać
naszym ptakom. Bo czym więcej różnorodnego pokarmu,
tym więcej składników odżywczych dla naszych ptaków,
co może wpływać na ich kondycje, wygląd itp. W
okresie lęgów, ale nie tylko powinniśmy podawać
skiełkowaną pszenicę, którą mewki uwielbiają. Nie
polecam podawania mieszanek, zapakowanych w kolorowych
pudełkach, gdyż nie możemy sprawdzić jakości tych
nasion.
Rozróżnić płeć jest mewek bardzo trudno. Samca
łatwiej, gdyż śpiewa. Pewna samiczka to wyłącznie
taka, która znosi jajka. Niektórzy hodowcy rozpoznają
płeć mewek, następującą metodą : bierzemy mewkę,
za głowę, tak, że tułów wisi luzem. Jeżeli ogon
jest prosty, to mamy w rękach samca, jeżeli jest
podwinięty w górę, to jest to samica. Metoda ta może
być wykorzystywana już do określania płci mewek, które dopiero, co wyszły z gniazda.
Do
rozmnażania mewek musimy zaopatrzyć naszą klatkę w,
miejsce na gniazdo, najlepiej w budkę z jedną
półotwartą ścianą o wymiarach nie mniejszych niż
10x10x10 cm. Może być ona zrobiona z drewna, tektury,
łupy z kokosu, lub może to być koszyk z wikliny. Do
budowy gniazda musimy mewkom dostarczyć materiał na
gniazdo, najlepiej wyschniętą trawę, jeżeli mamy
taką możliwość to możemy dać im także trochę
puchu, którymi mewki wyścielą gniazdko. Podział ról,
przy budowie gniazda jest następujący: samiec przynosi
materiał gniazdowy i formuje gniazdo (często przy tym
tokuje), samica je wykańcza, poprawia i wyściela. Po
każdym lęgu musimy wyrzucać wyściółkę gniazda,
ponieważ prawie zawsze jest bardzo zabrudzone kałem
młodych. Niektóre osobniki, jeżeli są w zakrzewionej
wolierze i mają dostępny materiał gniazdowy, mogą
budować kuliste gniazda. Optymalnym wiekiem dla mewek,
by mogły mieć udane lęgi jest wiek ok. 9 miesięcy,
ale prawie zawsze do lęgów przystępują później.
Przed zniesieniem jajek, mewki bardzo długo przesiadują
w budce. Tokowanie polega na śpiewie samca, przyjęciu
charakterystycznej pozy i podskokach. Samica znosi
przeważnie 4-5 jaj, rzadziej 6 i więcej, w 24
godzinnych odstępach. Wysiadują je oboje rodzice.
Młode wylęgają się po ok. 12-14 dniach, lecz czasami
okres wysiadywani może się przedłużyć, zwłaszcza,
gdy jest większa ilość młodych. Najlepiej, jeżeli w
lęgu jest ok. 4 młode, wtedy rodzice nie powinny mieć
problemu z odchowem pełnowartościowego potomstwa.
Jeżeli piskląt jest więcej niż 5-6 mogą mieć
problemy z odchowem, potomstwo jest słabsze,
najczęściej mniejsze od potomstwa z lęgu, w, którym
było mniej młodych. W porze karmienia młodych rodzice
delikatnie dotykają pisklęta dziobami, na co one
reagują, otwierając szeroko dziobki i wydając dość
głośne dźwięki - nazywamy tzw. "żebranie".
Młode mewki w gnieździe przebywają ok. 20 dni. Po
opuszczeni gniazda należy je pozostawić je z rodzicami
przez ok. 14-18 dni. Po czym należy je oddzieli,
ponieważ, mogą przeszkadzać w następnych lęgach,
śpiąc z rodzicami w budce. Młode przepierzają się po
ok. 3 miesiącach i wtedy samce zaczynają
śpiewać.
W hodowlach występuje wiele odmian barwnych i
kształtnych. Z odmian barwnych są mi znane mewki
kremowe, kawowe, złote, srebrne, białe, albinosy i szeki. Wszystkie odmiany można krzyżować między
sobą, uzyskując zdrowe młode. Z odmian kształtnych
znane mi są mewki z koronką ( wyhodowane w latach 30 XX
wieku) i czubkiem, które mogą występować w wszystkie
odmianach barwnych. Z tym, że nie można krzyżować
dwóch np. mewek z koronkami, ponieważ młode się w
ogóle nie wylęgną lub będą słabe i łyse. Należy
krzyżować jedna mewkę gładkogłową z mewką
koroniastą lub czubatą.
Maciej
Ćwik
Artykuł został opublikowany w nr 2/2000 (luty) miesięcznika
"Fauna&Flora".
|