|
Hodowla muszek owocowych /Drosophila sp./
Są cennym, rzadko hodowanym pokarmem, odpowiednim zarówno dla ryb,
gadów i drobnych delikatnych ptaków jak motyliki, astryldy faliste, amarantki,
żółtobrzuszki itp. Są łatwe w hodowli, jednakże trzeba włożyć trochę więcej pracy niż przy np. larwach mącznika. Głównym problemem jest sposób ich podania gdyż świetnie latają. Otóż jest istnieje forma bezskrzydła, którą posiadają niektóre laboratoria uniwersytetów lub akademii rolniczych.
Hodowlę najlepiej założyć w szklanych butelkach 1 litrowych. Należy sporządzić pożywkę z roztartych jabłek, truskawek, śliwek. W czasie zimy można korzystać z mrożonek. Roztartą masę owocową zalewa się gorącym krochmalem. Można też zaszczepić kroplę zawiesiny drożdży o wodzie. Dobra pożywka po ostygnięciu i odwróceniu naczynia do góry dnem nie tylko nie wypada ale nie zmienia kształtu. Butelki trzeba najpierw wysterylizować np. trzymając przez 20 min. w piekarniku w
temp.150*C.Od razu po wysterylizowaniu wlewamy do butelki gorącą pożywkę
ok.150ml na litrową butelkę i zatykamy całość korkiem z waty obszytej gazą.
Takie postępowanie ma na celu zapobieganie pleśnieniu pożywki. Jeśli jednak pleśń się pojawi to taką pożywkę należy wyrzucić. Można jeszcze bardziej wzbogacić pożywkę przez dodanie łyżeczki glukozy. Tak przygotowane butelki
można przechowywać do 2 tygodni w lodówce. Jeśli nie udało się nam zdobyć
bezskrzydłej formy muszek to trzeba zdobyć materiał do hodowli-w okresie letnim wystarczy odkorkować butelkę z pożywką i wystawić na zewnątrz mieszkania. Gdy stwierdzimy ich obecność butelkę zatykamy. Temperatura
optymalna to ok. 25*C.W tej temperaturze cykl życiowy trwa 10 dni. Liczba
składanych jaj sięga kilkudziesięciu. Wydajność hodowli zależy od ilości naczyń
i ich rozmiarów. Z jednej litrowej butelki w optymalnych warunkach można uzyskać ok. 50 muszek dziennie. Wydajność hodowli szybko spada wskutek zużywania się pożywki i to tym szybciej, im liczniejsza jest populacja. Jedyna metoda to usunięcie starej pożywki wraz z larwami, dokładne umycie i sterylizacja naczynia oraz napełnienie nową pożywką. Po jej ostygnięciu wpuszczamy kilkanaście muszek ze starej hodowli .Do mycia nie należy używać
detergentów.
Odrębny problem to pozyskanie muszek z butelki. Bez względu na to czy mamy
Muszki ze skrzydłami czy nie-postępujemy podobnie. Potrzebna jest butelka
o podobnej średnicy, z butelki hodowlanej ściągamy korek i szybko nakładamy
pustą butelkę. Muszki szybko się przemieszczą do naczynia położonego wyżej. Jeśli nie chcą to na butelkę hodowlaną należy zaciemnić a wtedy owady
szybko przejdą do pojemnika jasnego. Gdy stwierdzimy, że mamy wystarczającą
ilość muszek wtedy zatykamy obydwie butelki. Ten sposób pozyskiwania muszek wymaga pewnej wprawy, toteż nie należy się zrażać, gdy początkowo nawet kilkadziesiąt muszek zdąży wybrać wolność. Gdy mamy formę bezskrzydłą to bez problemu umieszczamy je w kuwecie lub głębszej misce i podajemy ptakom. W przypadku muszek latających możemy je oszołomić wkładając butelkę do zamrażalnika na 2-3min.Pewniejszą metodą jest szybkie odkorkowanie butelki i spryskanie towarzystwa spryskiwaczem do kwiatków.
Muszkom posklejają się wtedy skrzydełka. Można podawać ja w kuwecie z liśćmi by stworzyć ptakom możliwość do polowań. Będąc w Zoo w Chicago
widziałem inny patent przy dokarmianiu takich ptaków jak szklarniki sai czy
kolibry - w rogu dużej woliery stało wiadro z pożywką, nakryte było drobną siateczką. Nad wiadrem unosiła się chmara muszek. Był to taki samoczynny karmnik. Opisany powyżej pokarm i sposób jego hodowli jest mało znany i rzadko stosowany. Jest naprawdę wydajnym źródłem dodatkowego pokarmu.
Życzę powodzenia w hodowli.
Piotr Wąsowski
|